Wirtuoz aparatu

Jazzowa płyta „Carnet de routes” wydana przez wytwórnię Label Bleu we Francji w 1995 roku, opatrzona jest czterema nazwiskami twórców: Romano, Sclavis, Texier, le Querrec. Perkusja, klarnet/saksofon, kontrabas i… Leica. Dlaczego obok tria muzyków jazzowych pojawia się fotograf? Czy możliwe jest dla człowieka „życie muzyką” i przekazywanie związnych z nią emocji nie będąc jej twórcą ani wykonawcą?
 

Czytaj dalej

"Oh boy" czyli dekadencki Berlin

„Oh boy”, czyli debiut filmowy Jana Ole Gerstera, do niemieckich kin wchodził pod szumnymi hasłami „doskonałego portretu pokolenia Y”. Przywoływanie tego typu skojarzeń musiało być kuszące, ale w swym założeniu dzieło to to przede wszystkim kinofilski misz-masz, trochę Nowa Fala à la Trauffaut, a trochę amerykański jazz club, z współczesnym Berlinem na pierwszym planie w nostalgicznych barwach czerni i bieli.

Czytaj dalej

Zabity w przeddzień urodzin

Marvin Gaye, nazywany Księciem Soulu, był kokainistą i paranoikiem. Często pod ubranie zakładał kamizelkę kuloodporną. Na gwiazdkę ’83 podarował swojemu ojcu pistolet. Wierzył, że dzięki temu podarunkowi willa rodziny Gay’ów zostanie zabezpieczona przed osobami czyhającymi na jego życie. Został zabity właśnie z tej broni.

Czytaj dalej

Dziewięć jesiennych kul – Francuz zabija polskiego muzyka

Samorodny talent Andrzeja Zauchy sprawił, że zapisał się on w historii polskiej muzyki jako wybitny wokalista jazzowy i popowy. Był niski, szeroki w barkach i gdziekolwiek się pojawił wzbudzał sympatię. Jego kariera została przerwana przez splot tragicznych wydarzeń. Najpierw żona Ela zmarła na udar mózgu, co było wielkim ciosem dla Andrzeja. Później francuski reżyser, powodowany chorobliwą zazdrością, zabił artystę.

Czytaj dalej