Tu jest za gorąco, ratujcie nas! Australijska fala upałów

Pierwsze śniegi zawitały w Polsce, zagorzali przeciwnicy zimna i grubych kurtek z utęsknieniem wyczekują cieplejszych dni. Dla tych jednak mamy filmik z drugiego końca świata, który może nieco ostudzi ich pragnienie.


Mowa o materiale video przesłanym przez grafika Evana Stainsby z Melbourne w Australii. Kontynent przeżywa ostatnimi czasy falę niespotykanych upałów – w dzień temperatura oscyluje w okolicy 42 stopni Celsjusza. Stainsby postanowił przekazać tą wieść światu w bardzo dobitny sposób: postawił na ulicy czekoladową pralinkę, a następnie sfilmował, jak słodycz rozpływa się w zupełnie bezkształtną maź po zaledwie dwóch minutach.

Sytuacja w Australii jest dramatyczna – nawet nocą temperatura nie spada poniżej 36 stopni Celsjusza. Strażacy apelują o niewzniecanie ognia, ponieważ w każdym przypadku może to się skończyć pożarem. W stanie Wiktoria 35 tys. osób zostało pozbawionych prądu. Odbywający się właśnie wielkoszlemowy turniej tenisowy Australian Open przeżywa trudności, bo mecze trzeba przesuwać w czasie na pory wieczorne, a zawodnicy skarżą się na znaczne osłabienie. Jerzy Janowicz, który w piątek odpadł z turnieju po wyczerpującym meczu z Niemcem Florianem Meyerem, tłumaczył się: „Nie byłem przygotowany na taki wysiłek”. Australijczycy natomiast rzucają w Internecie dramatyczne apele o pomoc: „Tu jest za gorąco, ratujcie nas!„.


pap_20140116_09J.jpg16 stycznia 2014, Jerzy Janowicz chłodzi się po turnieju Australia Open/fot. Fiona Hamilton, PAP/EPA

Być może taka perspektywa osłodzi trochę polskim zmarźluchom zimowe dni i sprawi, że z większą rezerwą będą wyczekiwać lata.