DuckDuckGo wyszukiwarka przyszłości

DuckDuckGo CEO with Logo.jpgźródło: duckduckgo.com

Wyszukiwarka DuckDuckGo, która nie śledzi swoich użytkowników zdobywa coraz większą popularność w USA. Jak zapewniają jej twórcy, korzystanie z niej jest w pełni anonimowe. Czy wyszukiwarka powtórzy sukces w Polsce?

DuckDuckGo jest odpowiedzią na potrzeby zapewnienia użytkownikowi bezpieczeństwa. Gabriel Weinberg, jej pomysłodawca uznał, że wyszukiwarka nie powinna tak wiele wiedzieć o swoich użytkownikach. W związku z tym, wyszukiwarka Weinberga nie przechowuję adresów IP, plików cookies, nie śledzi użytkowników. W wynikach wyszukiwania nie znajdziemy tego, co zdeterminowane jest działaniami marketingowymi firm. Wyszukiwanie jest w pełni anonimowe. Jeśli zdarzyłoby się, że jakikolwiek rząd chciał ujawnienia danych o użytkowniku wyszukiwarki DuckDuckGo, ta nie posiadałaby o nim żadnych danych, zapewniają jej twórcy. Przy wyszukiwaniu wykorzystywanych jest 50 źródeł m. in. Bing, Wikipedia, Yahoo! również DuckDuckBot (robot przeszukujący sieć dla DuckDuckGo).

Powstała w 2008 roku, w Pensylwanii wyszukiwarka DuckDuckGo początkowo nie cieszyła się dużym zainteresowaniem. Maksymalnie odbywało się na niej około 100 wyszukań dziennie wedle źródeł statystycznych na stronie DuckDuckGo. Wzrost ilości korzystających z niej użytkowników odnotowano w miesiącu czerwcu 2013 roku, statystyki wskazały wtedy do 2 milionów wyszukań dziennie. Natomiast najnowsze dane na luty 2014 wskazywały już 5 milionów wyszukań dziennie. Zainteresowanie DuckDuckGo nadal rośnie, a jej twórcy przygotowali wersję w około 100 językach, również w polskim.

Popularne wyszukiwarki internetowe na podstawie zapytań uzyskują dodatkowe informację o użytkowniku Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo szczegółowo monitorowana jest wtedy nasza obecność. Informację te mogą dotyczyć płci, wieku, lokalizacji, zainteresowań, życia zawodowego oraz innych tematów, których nawet dobrowolnie nie ujawniamy na popularnych dziś portalach społecznościowych.

Najczęściej używaną wyszukiwarką jest Google, jak podaję netmarketshare.com. Korzysta z niej 54.94% wszystkich użytkowników sieci (listopad 2014).

Rozległa wiedza o użytkownikach, posiadana przez jakąkolwiek firmę, nie tylko Google jest niebezpieczna. Pokazuję to ujawniona w USA, dość głośno dyskutowana w mediach tzw. afera PRISM.

Były pracownik CIA Edward Snowden ujawnił wtedy, że rząd USA ma dostęp do prywatnych wiadomości mail, zdjęć i innych danych użytkowników w związku ze współpracą z internetowymi serwisami takimi jak Facebook, You Tube, Google. Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA zgodnie z prawem ma zatem możliwość inwigilowania użytkowników. Opinia społeczna jest w tej kwestii podzielona. Jedni tłumaczą to koniecznością ochrony przed atakami terrorystycznymi, inni wskazują na zagrożenie wolności jednostki. Faktem jest jednak to, że posiadane o użytkownikach dane mogą być sprzedane, bądź udostępnione bez ich wiedzy przez firmy, które nimi dysponują. 

Oczywiście wielu Amerykanów dość szybko zareagowało poszukując innej alternatywy dla wyszukiwarki Google, stąd wzrost popularności DuckDuckGo.

Ciekawostką przygotowaną przez DuckDuckGo jest możliwość dostosowania wyników wyszukiwania do regionu, który nas interesuję. Na tym jednak nie koniec można zmienić w niej prawie wszystko, jak przekonują twórcy. Nie zobaczymy w niej reklam, a wygląd dostosujemy do naszych upodobań i samopoczucia.

Wyszukiwarka dostępna jest pod adresem: https://duckduckgo.com. Korzystać możemy z niej w systemie operacyjnym Linux Mint 12, jako z domyślnej wyszukiwarki albo zainstalować jako aplikację w przeglądarce. Działa z przeglądarkami Chrome, Operą, Firefoxem, na smartfonach z Androidem i IOS.