Pięć dni zapomnienia w Krakowie

Hejnał, bajgle, sztuka, kwiaciarki, artystyczna bohema, zapach kawy, słońce, wolność. Wszystkie skojarzenia związane z Krakowem przyczyniają się do tworzenia sobie pewnego bajkowego obrazu tego miasta. Jednocześnie tworzymy swego rodzaju oazę i odskocznię od codzienności zabieganej Warszawy.

 

KRAKÓW 163.jpgSprzedaż obrazów przy Barbakanie. (fot. Alicja Skorupko)

 

Nic nie przynosi większego odprężenia i wzrostu poziomu szczęśliwości jak wyjazd do miejsca, które żyje w nieco innej rzeczywistości. Kraków nieustannie stara się podtrzymywać klimat przeszłości, tak by każdy odwiedzający mógł poczuć, że swoje codzienne życie zostawia na rogatkach miasta. Jeśli będziemy trzymać się ścisłego centrum Krakowa, nie będziemy oddalać się od Starówki więcej niż kilka przecznic, bez większych trudności, może z wyjątkiem braków w portfelu, poczujemy się jak dawna cyganeria. Godziny spędzone przy kawie, wieczory przy winie, a długie spacery po bruku kończące się nad Wisłą spotęgują wrażenie niezwykłości i awangardy naszego istnienia.

 

m (1).jpgKrakowski dworzec (fot. Alicja Skorupko)Polska kolej – wybór doskonały

Najszybsza, a zarazem najtańsza opcja to pociąg. Z Warszawy do Krakowa, niezależnie od rodzaju pociągu, dojedziemy w około 3 godziny. Dzięki licznym połączeniom TLK i IR, w obie strony zapłacimy niecałe 45 zł. (rozkład PKP: http://rozklad-pkp.pl/). W szczycie sezonu warto trochę wcześniej przybyć na peron i zająć dobre miejsce, w przeciwnym razie możemy te parę godzin spędzić na walizce, wciągając brzuch za każdym razem, gdy inny pasażer będzie próbował przedostać się do toalety.

 

Przyda się również trochę drobnych w portfelu na komunikację miejską w samym Krakowie. Bilet na autobus lub tramwaj kosztuje 1,40 zł. Nie jest to duża suma, więc warto podjechać nieraz ten jeden przystanek, dać odpocząć nogom i popatrzyć na Kraków z niebiesko–białego pojazdu.

 

Pokój z widokiem na Planty

Kraków jest miastem niezwykle przyjaznym turystom pod względem infrastruktury hotelowej. Bez problemu znajdziemy opcję, która spełni wszystkie nasze wymagania. Są tu oczywiście luksusowe hotele, ale zdecydowanie dominują hostele, oferujące liczne rabaty i oferty promocyjne. Będąc studentem nie możemy zapomnieć o korzystaniu z wielu przywilejów. Na stronach internetowych hosteli często można znaleźć informację, że studentom przysługuje zniżka i zamiast 45 zł za noc zapłacimy 35 zł.

 

Co jest wielką zaletą noclegów w Krakowie, to fakt, że większość z hosteli mieści się w ścisłym centrum. Mamy więc niedaleko do dworca i jednocześnie nie musimy przemierzać kilometrów, by dotrzeć na Rynek.

 

Kuchnia wszystkich stron świata

Żeby tanio zjeść nie trzeba się nachodzić. Konkurencja w Krakowie jest na tyle duża, że ceny w menu są przyjemnie niskie. Jeżeli planujemy wydawać 20 zł na obiad, to możemy pozwolić sobie na dwudaniowy obiad z dużym napojem. A do wyboru mamy zarówno kuchnię polską w wydaniu tradycyjnym oraz wegetariańskim, jak i meksykańską, gruzińską, włoską, liczne kebaby oraz chińszczyznę. Każdego dnia możemy kosztować potraw z innego zakątka świata, a jednocześnie podziwiać krakowską rzeczywistość za oknem.

 

Niepodważalnym plusem jest lokalizacja wszystkich knajp. Nie wychodząc poza mury Starego Miasta odnajdziemy właśnie takie smaki, na jakie danego dnia mamy ochotę.

 

Bajki o kawie, winie i cukierkachm.jpgKrakowski raj na talerzu. (fot. Alicja Skorupko)

Żeby przyjemności stało się zadość trzeba zrezygnować ze spacerów ulicą Grodzką czy też Bracką i znaleźć się na wąskich uliczkach, wciąż w okolicach Rynku. To właśnie w takich mniej uczęszczanych przez turystów miejscach rozlokowane są klimatyczne kafejki i klubokawiarnie. Można tu spokojnie rozkoszować się kawą albo w czasie chłodnych wieczorów korzennych grzanym winem. Godna polecenia jest Cafe Manekin. Jest to malutka dwupoziomowa kafejka, mieszcząca się w jednej z kamienic przy ulicy Św. Tomasza, stylizowana na pracownię krawiecką. Na stoliki przerobione zostały stare biurka od maszyn do szycia, które pooddzielane są od siebie wysokimi parawanami. Oprócz oferty typowej dla kawiarni, Manekin urządza różnego rodzaju wernisaże, przez co stał się jednym z częściej odwiedzanych lokali przez studentów ASP.

 

Jeśli szukamy oryginalnej pamiątki, która pod żadnym względem nie przypomina Smoka Wawelskiego, musimy udać się na ulicę Gołębią do Fabryki Cukierków. Klimat i smak tego miejsca idealnie wpasowuje się w bajkowy charakter naszej wizyty. W tym malutkim pomieszczeniu całe ściany zajmują wieszaki z cukierkami własnej roboty. Jest kolorowo jak w dobranockach dla dzieci, a mając odrobinę szczęścia podpatrzymy, jak takie cukierki ręcznie wytwarzają cukiernicy. Jeden rożek takich cukierków kosztuje 8 zł.

 

m (2)Barbakan o zmroku. (fot. Alicja Skorupko)Miasto pod sukiennicami

Odwiedzając Kraków, zwłaszcza po raz pierwszy, nie sposób ominąć Kościoła Mariackiego, Kazimierza czy też Zamku na Wawelu. Ale to, na co warto wydać 10 zł, to nowo otwarte „Podziemia Rynku”. Multimedialne muzeum archeologiczne pokazuje w nowoczesny sposób dzieje byłej stolicy Polski. Przedstawia ono zarówno historię Krakowa, jak i codzienne życie jego mieszkańców. Liczne tablice i ekrany multimedialne, rekonstrukcje domów czy ulic, wciągają w kilkusetletnią historię miasta. A to wszystko mieści się kilka metrów pod Rynkiem.

 

Nowoczesna forma w taki sposób podaje nam informacje, że nawet dwugodzinny spacer od punktu do punktu wydaje się być zaledwie chwilą. (strona internetowa szlaku „Podziemia Rynku”: http://podziemiarynku.com/).

 

Konkrety cenowe

Jeśli zdecydujemy się na przyjazd do Krakowa w tygodniu w trakcie nie najwyższego sezonu za noc będziemy płacić od 25 do 35 zł. Wszystko zależy od rodzaju pokoju oraz terminu przyjazdu. Przy czterech nocach zapłacimy w granicach 80 zł. Jedzenie nie powinno nas kosztować zbyt dużo. Przy przeznaczaniu 20 zł na obiad i kolejnych 10 na wspólne śniadanie z przyjaciółmi powinniśmy spokojnie zaspokoić głód. Ceny w pubach, kawiarniach i cukierniach są niższe niż w Warszawie. Wymyślną kawę wypijemy w granicach 10 zł. Grzane wino to koszt 8 – 10 zł. Piwo (0,5 l) kosztuje około 5 – 6 zł. Za Mojito zapłacimy 11 zł.m (3).jpgCzekoladowe drinki w „Lodziarni”. (fot. Alicja Skorupko)

 

Decydując się na pięciodniowy pobyt w Krakowie powinniśmy nastawić się na zabranie ze sobą około 400 zł, wliczając w to oczywiście różnego rodzaju rozrywki, jak wizyty w muzeach, klubach, kawiarniach i galeriach.

 

Magiczny Kraków: http://www.krakow.pl/

Informacje o knajpach, noclegach, imprezach kulturalnych w Krakowie: http://www.e-krakow.com/

Serwis poświęcony krakowskiemu Kazimierzowi: http://www.mojkazimierz.pl