Najdłuższy teledysk w historii

Teledysk, definiowany do tej pory jako mniej lub bardziej artystyczna ilustracja utworu muzycznego, przechodzi właśnie wielką metamorfozę. Głównym sprawcą zamieszania stał się Pharrell Williams – amerykański producent muzyczny i wokalista, którego 24-godzinny teledysk do piosenki „Happy” zyskało status najdłuższego w historii muzyki.

 

Rok 2013 zdaje się być wyjątkowo pomyślny dla muzyka. Utwory „Get Lucky” czy „Blurred Lines” znajdowały się na szczytach list przebojów. Tym razem Williams powraca z teledyskiem do piosenki „Happy”, którego akcja rozgrywa się w przeciągu doby. Sama piosenka jest fragmentem ścieżki dźwiękowej do filmu animowanego „Minionki rozrabiają” i trwa około 4 minut, jednak na potrzeby teledysku została zapętlona. Oznacza to, że co wytrwalsi odbiorcy słyszą ją w klipie 360 razy.

Idą teledysku było, jak mówi sam Pharrell Williams, pokazanie możliwie jak najbardziej zróżnicowanych pod względem płci, rasy i wieku ludzi, którzy dobrze i swobodnie czuliby się przed kamerą. Nie chodziło jednak o dobranie ich w sposób modelowy czy też karykaturalny. Każda z nich miała w radosny sposób wyeksponować się na ulicach Los Angeles poprzez taniec. W nagraniach 4-minutowych, zapętlonych fragmentów łącznie udział brało około 400 osób. Nie brak wśród nich również gości specjalnych, takich jak Steve Carell, Jamie Foxx czy Kelly Osbourne. Przez klip przewijają się również postaci Minionków.

Niewątpliwym wyróżnikiem teledysku jest również jego interaktywność, którą dosyć niedawno odkryli przed odbiorcami -z wielkim sukcesem-Arcade Fire i Bob Dylan. Wchodząc na stronę www.24hoursofhappy.com można niemal przenieść się na ulicę L.A., śledząc fragment klipu dziejący się w tym samym czasie, co czas oglądania. Na tarczy zegara znajdującego się na stronie można również wybrać chwile, w których na ekranie pojawia się Pharrell Williams, bądź też dowolną porę dnia i nocy, w której chcemy podejrzeć emanujących szczęściem ludzi. Każdy odwiedzający może pozostawić na stronie komentarz dotyczący poszczególnych momentów klipu, bądź też podzielić się nimi na Facebooku albo Twitterze.