Aparat jest pretekstem do spotkania

Podczas spotkania z fotografią, 9 września w klubie Powiększenie, zgromadzona publiczość miała okazję wysłuchać, jak podchodzi do fotografii oraz jak pracuje fotograf Mikołaj Grynberg.       

fot. M. Kaźmierczak/PDF

     

W trakcie spotkania zatytułowanego Zapisy osobiste, fotograf wyznał, jak dużą rolę w powstaniu znacznej części jego projektów autorskich zrealizowanych na przestrzeni ostatnich kilku lat odegrały osobiste doświadczenia. Czerpiąc inspiracje z własnego życia i historii swojej rodziny, Grynberg podjął tym samym próbę rozliczenia się z przeszłością i wyrażenia towarzyszących mu emocji. Opowiadając o swojej pracy, fotograf skupił się głównie na dwóch projektach, Dużo Kobiet i Auschwitz, Co Ja Tu Robię?

Jak podkreślał fotograf, zdjęcia są często produktem ubocznym, stanowią pretekst do spotkania i nawiązania dialogu. W swojej pracy, najbardziej ceni rozmowy z ludźmi, poznawanie ich historii. Fotografia stanowi tak naprawdę jedynie jeden z elementów jego twórczości. Dokumentując tematy dla niego ważne, Grynberg skupia się nie tylko na zdjęciach, lecz także na przeprowadzaniu wywiadów ze swoimi bohaterami.

 

fot. M. Kaźmierczak/PDF

 

Podczas spotkania Grynberg omówił rolę fotografa w procesie powstawania portretów, którą podsumował stwierdzeniem, „Jeśli nic od siebie nie damy, to nic nie dostaniemy”. Zadaniem fotografa jest stworzenie odpowiedniej atmosfery oraz zdobycie zaufania danej osoby na tyle, aby poczuła się ona komfortowo i naturalnie. Dobra komunikacja, wzajemny szacunek oraz zbudowanie świadomej relacji pomiędzy fotografującym, a fotografowanym to podstawa udanego portretu.    
W fotografii, zarówno jeśli chodzi o wybierane tematy, jak i technikę, Grynberga najbardziej interesuje to, co „niewygodne, żmudne i wkurzające”. W swojej pracy fotograf nie przedstawia jednoznacznych odpowiedzi, ale raczej chce pobudzić do refleksji nad tematem i zachęcić odbiorcę do własnej interpretacji.       

 

fot.M.Kaźmierczak/PDF

W ramach cyklu Warszawskie Spotkania z Fotografią Dokumentalną zaplanowane są jeszcze 3 spotkania:       
7 października – Chris Niedenthal, O powinnościach fotoreportera, od zapisu zwykłości dnia każdego do momentów przełomowych. Fotoreporter dokumentujący schyłkowe lata okresu gierkowskiego, ożywienie społeczne pierwszej Solidarności, stan wojenny, załamanie z wczesnych lat osiemdziesiątych i odrodzenie ducha z końca lat osiemdziesiątych, nadzieje czasu przejściowego i współczesność.

4 listopada – Oiko Petersen, Zobaczyć innego. Dokumentalista młodego pokolenia, autor wystaw Guys. From Poland With Love i Downtown poświęconych szeroko rozumianej inności.

9 grudnia Andrzej Wiktor, Między rzeczywistością a inscenizacją, czyli o współczesnym dokumencie. Fotoreporter związany przez lata z dziennikiem Rzeczpospolita, obecnie wolny strzelec zajmujący się dokumentem i portretem; laureat nagród na najważniejszych polskich konkursach fotografii prasowej.        

Spotkania odbywają się w Klubie Powiększenie, ul. Nowy Świat 27. Prowadzi je Andrzej Zygmuntowicz – szef Rady Artystycznej ZPAF i Akademii fotoreportażu. 



Zadanie „Warszawskie spotkania z fotografią dokumentalną – Zwierciadła czy okna”

jest realizowane dzięki dofinansowaniu Biura Kultury m.st. Warszawy.

 

Iwona Domarecka

%d bloggers like this: