Władze Wenezueli ogłosiły stan wyjątkowy po serii nocnych eksplozji, do których doszło w stolicy kraju, Caracas. Według oficjalnych komunikatów rządu zdarzenia te zostały uznane za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa i stabilności wewnętrznej. Szczegóły dotyczące skali zniszczeń oraz ewentualnych ofiar nie zostały jeszcze w pełni potwierdzone, jednak służby bezpieczeństwa zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Prezydent Wenezueli zapowiedział, że wprowadzenie stanu wyjątkowego ma na celu umożliwienie szybkiego reagowania służb oraz zapobieżenie kolejnym incydentom. Oznacza to m.in. rozszerzenie uprawnień wojska i policji oraz możliwość czasowego ograniczenia niektórych swobód obywatelskich. Rząd w Caracas sugeruje, że za wydarzeniami mogą stać siły zewnętrzne, a w oficjalnych wypowiedziach pojawiły się oskarżenia pod adresem Stanów Zjednoczonych, choć nie przedstawiono dotąd konkretnych dowodów.
Waszyngton nie odniósł się bezpośrednio do tych zarzutów, natomiast sytuacja wywołała poruszenie na arenie międzynarodowej. Analitycy podkreślają, że napięcia wokół Wenezueli narastają od lat w związku z kryzysem politycznym i gospodarczym oraz międzynarodowymi sankcjami. Obecne wydarzenia mogą dodatkowo pogłębić izolację kraju i wpłynąć na bezpieczeństwo w regionie Ameryki Łacińskiej.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a władze zapowiadają kolejne komunikaty w miarę postępu śledztwa.
