Serce psa lepsze niż człowieka

Psie serce w reżyserii Macieja Englerta prowokuje do myślenia o tym, jak polityczne wizje projektują nowego człowieka, wydobywając z niego najniższe instynkty.

Przed premierą reżyser mówił w jednym z wywiadów: „Pojawił nam się czysty, dobrze ubrany, zadbany cham. Być może jako niezbędny w walce politycznej produkt uboczny walki o sondaże i realizację idei, ale ten wypuszczony z dość dużej lampy dżin rujnuje nasze życie społeczne”.

Psie serce, które od października można oglądać w warszawskim Teatrze Współczesnym, to spektakl na podstawie opowiadania Michaiła Bułhakowa, napisanego w 1925 r. i przetrzymanego do druku przez radziecką cenzurę przez ponad 60 lat. Fabuła bardzo „Bułhakowska”, ale wydawać by się mogło, że dosyć ryzykowna, by przenosić ją na deski teatru (a jednak reżyserzy co pewien czas chętnie do niej wracają).

źródło: wspolczesny.pl

Jest to historia bezdomnego psa Szarika, zdanego na łaskę przechodniów spotkanych na moskiewskich ulicach. Poznajemy go zimą — zmarzniętego i głodnego. Kundel chętnie przytuliłby się do dobrego człowieka, ogrzał przy nim i najadł. Pozornie szansa na to pojawia się wraz z wejściem na scenę profesora Preobrażeńskiego. Szarik cieszy się, że los w końcu zaczął mu sprzyjać. Ufnie idzie ze swoim nowym panem, nie podejrzewając jeszcze, co go czeka. Profesor prowadzi praktykę, która w ogarniętej rewolucją Rosji zapewnia mu — do czasu — nietykalność i pieniądze. Zainteresowanie naukowca Szarikiem ma jeden cel — chce wykorzystać psa do eksperymentu. Zamierza przeszczepić mu ludzką przysadkę mózgową i jądra. Dla postępu nauki.

źródło: wspolczesny.pl

Psie serce prowokuje do myślenia o tym, jak polityczne wizje projektują nowego człowieka, wydobywając z niego najniższe instynkty. W psim sercu jest więcej godności i dobra niż w sercu (nowego) człowieka. Nie byłoby jednak tego spektaklu bez gry Borysa Szyca, który w podwójnej roli — najpierw psa Szarika, a potem Szarikowa — jest fenomenalny. Jego ruchy, mimika, wydobywane z siebie dźwięki (np. psie wycie) wzruszają, śmieszą, ale przede wszystkim — przekonują. Patrząc na Szyca nasuwa się na myśl, jakiej odwagi aktorskiej, wszechstronności i otwartej głowy wymagała od niego ta rola.
Towarzyszący mu na scenie aktorzy są również doskonali. Przede wszystkim  Krzysztof Wakuliński w roli ekscentrycznego profesora i Szymon Mysłakowski jako ambitny asystent Preobrażenskiego.

 

Teatr Współczesny w Warszawie — Psie serce, tłumaczenie: Irena Lewandowska, reżyseria i adaptacja: Maciej Englert, scenografia: Marcin Stajewski, kostiumy: Anna Englert, muzyka: Jerzy Satanowski.
Występują m.in.: Borys Szyc, Krzysztof Wakuliński, Szymon Mysłakowski, Barbara Wypych, Joanna Jeżewska, Monika Pikuła, Piotr Bajor, Piotr Garlicki, Leon Charewicz.

Dodaj komentarz