Na Święta do książek – redakcja poleca książki

Pierniki pachną w mieszkaniu, a książki czekają. Wolniej płynący czas, pyszności na stole to tylko niektóre z powodów, dlaczego w Święta należy czytać. Ale czytać dla przyjemności. Propozycje samych ciekawych i przyjemnych lektury wybrała redakcja PDF-u.

 

1-9699.jpgfot. Maciek Główka

 

Dziennikarze PDF-u są na bieżąco z książkowymi nowościami. Ale nie rzadko też odkurzają swoje biblioteczki i zaczytują się po raz kolejny w ulubionych pozycjach. Aby Święta upłynęły pod znakiem książki, redakcja poleca najlepsze tytuły.

 

Marcin Łuniewski:

J.R.R.Tolkien

Silmarillion

Silmarillion-Poland-port_2.jpgKiedy w kominku wesoło trzaska ogień Hobbity kończą przypinać świąteczne skarpety nad kominkiem i szybko zasiadają z kubkiem ciepłego kakao czekając na opowieść. Opowieść o dawnych czasach, kiedy rodziły się legendy, kształtował się świat, a elfom przypadł w udziale tragiczny i heroiczny los, który na zawsze wpłynął na kształt Śródziemia. W „Silmarillionie” Tolkien zabiera nas w niezapomnianą podróż w czasy I ery, kiedy na niebie nie świeciło jeszcze słońce, Sauron był jedynie małym złym duchem, a małe i piękne Shire nie istniało nawet na mapach.

 

Katarzyna Zając:

Artur Domosławski

„Kapuściński non-fiction”

kapuscinskinonfiction.jpgJest to biografia, w której autor odsłania ciemne strony życia najsłynniejszego polskiego reportera – Ryszarda Kapuścińskiego. Nie jest to książka dla tych, którzy postrzegają świat w kolorze białym i czarnym lub dzielą go na tych „dobrych” i „złych”. Domosławski portretuje Kapuścińkiego jako dziennikarza i reportera stale goniącego za rewolucjami, podróżnika, który nie potrafi trwać w bezczynności, działacza partyjnego bezsprzecznie wierzącego w socjalizm i wreszcie jako ojca i przyjaciela, często niedoskonałego, lecz zawsze życzliwego i ciepłego.

 

Szymon Cydzik:

Wiktor Hugo

„Katedra Marii Panny w Paryżu”

katedra-marii-panny-w-paryzu-b-iext6529122.jpgKlasyka literatury wcale nie musi być nudna, czego dowodzi książka Wiktora Hugo. Autor wykreował kilka niezwykle ciekawych i wielowymiarowych postaci. Skomplikowane relacje między nimi składają się na wartką i nieprzewidywalną fabułę. Najciekawsze jest jednak to, że książka przekazuje, że pewne ludzkie zachowania są niezmienne od wieków. Książka zatem nie tylko dostarcza przyjemności z lektury, ale także skłania do refleksji. W ramach przedświątecznego uduchowienia dobrze wybrać się w literacką podróż do najsłynniejszej gotyckiej katedry.

 

Witek Sysiak:

Bohumil Hrabal

„Czuły barbarzyńca”

czuly-barbarzynca-b-iext3858147.jpgBożego Narodzenia to święto rozpustnej biesiady, a jak biesiadować przy książce, to tylko z Bohumilem Hrabalem i jego „Czułym Barbarzyńcom”. Pośmiertny hołd oddany awangardowemu artyście, a zarazem przyjacielowi autora Vladimirowi Boudnikowi, to wędrówka szlakiem praskich barów. Absurdalne zachowania bohaterów, jak smarowanie piwną pianą twarzy, opisane barwnym, dosadnym językiem, przenoszą nas w czasy powojennej Pragi. Niedorzeczne sytuacje oraz hektolitry złocistego trunku są dla  Bohumila i Vladimira ucieczką przed szarością rzeczywistości. Odnajdują w nich radość życia, którą dzielą się z czytelnikiem.  

 

Alicja Skorupko:

Wałerij Szewczuk

„Dom na wzgórzu”

0e10978690c3913c06066f8c4ed812f4.jpgSaga rodzinna skąpana w ukraińskim słońcu. Trzy pokolenia kobiet przenikają się nawzajem w jednym domu, położonym na malowniczym wzgórzu. Wokół roztacza się mała wioska, gdzie czas mija po swojemu. „Dom na wzgórzu” jest powieścią jakby namalowaną, pełną kolorów, odcieni, świateł i rozbłysków. Krajobrazy, zwierzęta i ludzie stanowią tu idealną harmonię, tak doskonałą, która nie razi w oczy chyba tylko w Święta. Książka Szewczuka to prezent pod choinkę dla naszej wyobraźni.

 

 

Francuskie miasta, czeskie uliczki i ukraińskie łąki? Fantastyka czy non-fiction? Zanim na dobre zagoszczą w domach Święta, biegnijmy do księgarń, bibliotek czy po prostu do naszych półek z książkami. Niech te kilka dni luzu będzie książkowym rajem.