Tag: reportaż

książka

W ogniu rewolucji

Grzegorz Szymanik udaje się do miejsc objętych wojną, konfliktami albo w których panuje zamordyzm: do Hrabowego, gdzie zestrzelono malezyjskiego boeinga, do wioski Kopyś, w której urodził się Aleksander Łukasznka, razem z Egipcjanami idzie na plac Tahrir i jedzie mauretańskim pociągiem. Wiele historii i wspomnień zaowocowało reportażem „Motory rewolucji”. Czy autor sprostał zadaniu i dotarł do rewolucjonistów?

Podróże

Berber parzy whisky

Pustynia w Maroku jest nazywana bramą Sahary. Ten niespełna 30 kilometrowy wał piachu kiedyś przemierzały karawany berberskie w poszukiwaniu wody, jedzenia i pastwisk. Teraz Berberów zastąpili turyści, a na obrzeżach powstają hostele oferujące niezapomniane wrażenia w sercu Maroka. Jak wygląda współczesna pustynia?

książka

Widmo polskiego hydraulika

Skandynawski raj, państwo opiekuńcze, państwo dobrobytu. Czy na pewno? Wydana właśnie po raz drugi w serii „Reporterzy Dużego Formatu” książka Macieja Zaremby Bielawskiego zmusza do zmiany tradycyjnego wyobrażenia Polaków o Szwecji.

książka

Życie na cmentarzu

Reporter z fotografem polecieli na Filipiny. Nie do hotelu pod palmami, lecz na cmentarz, gdzie żyją ludzie. A konkretnie śpią na grobach, między nimi, tam gotują, myją się, kochają i rodzą dzieci. Najnowsza książka Wojciecha Tochmana „Eli, Eli” zabiera do jednego z najgorszych miejsc, do świata slumsów.

Bez kategorii

Fotograf o 9. oczach

W 2007 roku po raz pierwszy została uruchomiona funkcja Google Maps i Google Earth, umożliwiająca wirtualne obserwowanie świata z perspektywy ulicy. Za pomocą Street View można wyświetlić zdjęcia wykonane przez kamerę zamontowaną na szczycie samochodu Google, przemierzającego ulice krajów na całym świecie. Dzięki temu można odkrywać najciekawsze punkty turystyczne, podziwiać egzotyczne widoki, organizować plany wycieczek. Bez wątpienia możliwości jakie daje Google Street View są ogromne, tak jak baza zdjęć udostępniona każdemu użytkownikowi Internetu. Fotograficzna dokumentacja prowadzona na tak szeroką skalę nie mogła pozostać bez odzewu środowisk artystycznych jak i amatorów podróży.