Sputnik: Powtórka z Wyrypajewa

Doceniany i szanowany w Rosji Iwan Wyrypajew, to jednak w Polsce jest najbardziej popularny i uwielbiany. Jak co roku, w programie Sputnika nie może zabraknąć jego filmów.

sie_nazywa_dialog_Taniec_5970624kadr z filmu „Taniec Delhi”

Polak zapytany dzisiaj o współczesnych rosyjskich filmowców odpowie zapewne „Wyrypajew”. Co takiego jest w tym niepozornym z wyglądu człowieku, którego filmy zachwycają polską publiczność?

Iwan Wyrypajew jest przede reżyserem teatralnym. Na swoim koncie ma wiele sztuk wystawionych w warszawskich teatrach, w których nierzadko główną rolę gra Karolina Gruszka, prywatnie jego żona. Wyrypajew od niedawna pracuje również jako dyrektor jednego z moskiewskich teatrów. Pokazywany w tym roku „Taniec Delhi, który premierowo wyświetlony został na zeszłorocznej odsłonie Sputnika, nakręcony został na podstawie scenariusza sztuki teatralnej. Równolegle do filmu w Teatrze Narodowym wystawiany jest „Taniec Delhi”. Na tegorocznym Sputniku wyświetlony będzie również starszy film Wyrypajewa – „Tlen” z 2009 roku.

rubric_issue_57970.jpgkadr z filmu „Tlen”

„Tlen” jest flmem-teledyskiem. Podobnie jak wspomniany już „Taniec Delhi” jest wskrzeszeniem autorskiej sztuki ponownie do życia, tym razem na ekran kina. W „Tlenie” jest fanatyczna miłość, jest zdrada, jest śmierć. Karolina Gruszka, jako główna bohaterka Sasza, hipnotyzuje burzą rudych nieposkromionych włosów. Jej taniec, ulotność ruchów i jednocześnie ich przenikliwa naturalność uwodzą. Chaotycznej i niezrozumiałej historii towarzyszy ni to rap, ni to poezja śpiewana. Wersety z Biblii i nowoczesna muzyka dają wrażenie wielkiej swobody twórcy. „Tlen” ma być tak intuicyjny i odruchowy jak samo oddychanie.

Siedem etiud połączonych w jeden film. Tak właśnie zbudowany jest „Taniec Delhi”. Jedno miejsce, jedna główna bohaterka – Katia (w tej roli ponownie i równie znakomita Karolina Gruszka), jedna sytuacja. Śmierć ukochanej osoby, rozliczenie z przeszłością, wsparcie bliskich i mniej bliskich osób. Wszystko w różnych zestawieniach i kompilacjach. Chłód szpitalnego korytarza i przejmujące monologi Kati przeszywają widza. Nastrój filmu zmienia na półtorej godziny salę kinową na salę teatru. Można odnieść wrażenie, że widzów z bohaterami wcale nie dzieli ekran, że wszysto dzieje się tu i teraz. „Taniec Delhi” może już nie tak intuicyjny jak „Tlen”, podobnie działa na odbiorcę, tak że widz nieświadomie ulega ciężarowi emocji.

Taniec Deli (2)kadr z filmu „Taniec Delhi”

Wyrypajew tworzy kino nowatorskie i kameralne. Można się spierać, czy to jeszcze kino, czy może jednak sfilmowany teatr. Odebrać Wyrypajewowi nie można za to wyczucia publiczności. Teatralnymi chwytami potrafi tak pokierować widzem, by ten zachowywał się w oczekiwany przez reżysera sposób. Płacze, gdy Wyrypajew da sygnał, śmieje się lub wzrusza. To sztuka, by jeszcze przy kręceniu filmu przewidzieć reakcję publiczności. To też świetny chwyt, już nie tyle teatralny, co marketingowy. Bo filmy Wyrypajewa zaciekawiają i zachęcają do obejrzenia teatralnych dzieł Rosjanina. A tych w Warszawie nie brakuje.

 

Sekcja The Best of Sputnik

„Tlen”, reż. Iwan Wyrypajew, 2009

„Taniec Delhi”, reż. Iwan Wyrypajew, 2012