Gra o Tron powraca w kwietniu

Uwielbiany przez miliony fanów na całym świecie, obsypany nagrodami serial „Gra o Tron” powraca w IV sezonie. Już 6 kwietnia pojawi się w Stanach Zjednoczonych, a dzień później także w Polsce na kanale HBO o 22:00. Epicki rozmach, nieprzewidywalna fabuła oraz ciekawe postaci – to główne zalety, które przyczyniły się do tak wielkiej popularności serialu.

Akcja „Gry o Tron” rozgrywa się w fikcyjnej krainie Westeros, niezmiernie przypominającej średniowieczną Europę. Jest jednak kilka zasadniczych różnic. Po pierwsze – pory roku potrafią trwać po kilka lat, lub nawet dekad. Po drugie – świat ten zamieszkują różne dziwne istoty, jak smoki, wilkory (olbrzymie wilki) czy demony zwane Innymi. Po trzecie – kontynent dzieli się na Siedem Królestw, wszystkimi włada jednak jeden król, zasiadający na Żelaznym Tronie – obiekcie nieustannej rywalizacji między wielkimi, feudalnymi rodami.

joffrey.jpgJack Gleeson jako król Joffrey Barathron/ fot. materiały prasowe

Pod koniec poprzedniego sezonu krwawa wojna domowa, jaka rozpętała się po śmierci króla, zdaje się dobiegać końca. Przeciwnicy nowego manarchy oraz jego wszechwładnego namiestnika są słabi i totalnie rozbici. Sytuacja rządzących nie jest jednak prosta. Przede wszystkim muszą zapanować nad północnymi ziemiami, które pogrążone są w chaosie i zagrożone najazdem Dzikich zza Muru. Na domiar złego za morzem dziedziczka obalonej dynastii rośnie w siłę, a do rywalizacji o tron ma włączyć się kolejny wielki ród. Najgroźniejsze wydają się jednak podziały w samym obozie tymczasowych zwycięzców.

Fabuła serialu pełna jest politycznych intryg i niespodziewanych zwrotów akcji. Nie brakuje także scen seksu i walki. Westeros zamieszkuje wiele ciekawych i niejednowymiarowych postaci. Wymienić tu można choćby Daenerys Targaryen (Emilia Clarke), Jona Snowa (Kit Harington) oraz Tyriona Lannistera (Peter Dinklage) aktualnie ulubionego bohatera większości fanów. Powszechną nienawiścią widzowie darzą natomiast Joffreya, niedojrzałego i tchórzliwego króla ze skłonnościami sadystycznymi, w którego rolę wcielił się Jack Gleeson.

Produkcja HBO oparta jest na serii powieści Georga R.R. Martina pt. „Pieśń Lodu i Ognia”. Najnowszy sezon oparty będzie głównie na tomie czwartym „Nawałnica mieczy: Krew i złoto” ale być może pojawi się też część wątków z następnych części sagi. Warto zauważyć że serial pozostaje względnie wierny książkowemu oryginałowi, co nie zdarza się często w ekranizacjach. Przyczyniły się do tego zarówno udział przy produkcji samego Martina, olbrzymi jak na telewizyjną produkcje budżet oraz kreatywność twórców (David Benioff i D.B. Weiss).

red-viper.pngPedro Pascal jako Oberyn Martell, członek nowego rodu który pojawi się w IV sezonie/ fot. HBO

„Gra o Tron” zdobyła też silną pozycję w Internecie. Jest nie tylko najczęściej nielegalnie pobieranym serialem w sieci, ale także podłożem do licznych memów. Gdy w którymś odcinku zginie lubiana przez widzów postać, na portalach społecznościowych rozpętuje się istna burza. Zszokowani fani zarzucają strony HBO pełnymi oburzenia tweetami i komentami, ślą maile protestacyjne, nagrywają swoją rozpacz i publikują to na You Tubie. A ci, którzy przeczytali książkę i wiedzieli co się stanie, śmieją się z tak emocjonalnych reakcji. Ostatnio popularne wśród fanów zrobiło się też wrzucanie na FB zdjęć siebie na Żelaznym Tronie, które replika stała w ostatni weekend marca w Złotych Tarasach.