Cieknące służby RPA

Rewelacje Edwarda Snowdena i depesze WikiLeaks to przy tym dziecinna igraszka. Służby specjalne RPA dopuściły do opublikowania adresów i fotografii ponad stu szpiegów, dowodów obciążających izraelskiego premiera, czy planów zamachów terrorystycznych.

Informacje ujawnione pod koniec lutego przez al-Jazeerę i Guardiana to największy wyciek niejawnych dokumentów rządowych w dwudziestoletniej historii południowoafrykańskiej demokracji. Światło dzienne ujrzały raporty opracowane przez Narodową Agencję Wywiadu (NIA) i Tajną Służbę RPA (SASS) oraz depesze wymieniane z zaprzyjaźnionymi służbami. Czego możemy się z nich dowiedzieć?

Upubliczniono m. in. listę 143 agentów i oficerów obcych wywiadów działających w Pretorii. Znalazły się tam ich nazwiska, fotografie, adresy i numery telefonów. Stany Zjednoczone, Indie, Wielka Brytania, czy Senegal będące pracodawcami większości spośród zdekonspirowanych szpiegów zostały brutalnie zmuszone do ograniczenia skali działań operacyjnych prowadzonych w RPA.

Union-buildings-pretoriaPretoria / de.wikipedia.org CC 3.0

Świat dowiedział się również, że premier Izraela Benjamin Netanjahu celowo wprowadzał społeczność międzynarodową w błąd. Podczas wystąpienia na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu 2012 roku zaprezentował dane dotyczące stopnia zaawansowania irańskiego programu atomowego. Chcąc skłonić zachodnich liderów do zdecydowanej reakcji na działania ajatollahów, Netanjahu straszył, że w ciągu roku Iran będzie w stanie wyprodukować swoją pierwszą głowicę jądrową. Co ciekawe, przed tym wystąpieniem otrzymał on analizę Mossadu mówiącą o faktycznym wstrzymaniu irańskiego militarnego programu atomowego.

Dziennikarze dotarli też do raportu rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) nt. działalności Al-Kaidy w krajach Maghrebu. Ujawnione zostały plany przeprowadzenia zamachów terrorystycznych na Morzu Śródziemnym. Celem ataku miały stać się statki państw zachodnich. Specjalny, sześćdziesięcioosobowy oddział dżihadystów miał wykorzystywać motorówki wyładowane materiałem wybuchowym oraz płetwonurków mocujących miny pod dnem statków. Oprócz tego, Rosjanie ustalili, że Al-Kaida Maghrebu prowadziła w laboratorium we wschodniej Algierii zakończone niepowodzeniem, prace nad bronią biologiczną.

Wszystkie ujawnione dokumenty pochodzą z zasobów służb RPA. Najważniejszym pytaniem pozostaje, gdzie dokładnie i dlaczego doszło do przecieku. Wraz ze wzrostem znaczenia Afryki w światowej, geopolitycznej układance, RPA jako jedno z najlepiej rozwiniętych państw kontynentu, staje się areną zarówno współpracy, jak i rywalizacji służb specjalnych z całego świata. Tego jakże wygodnego, bo pozwalającego na dyskretne trzymanie ręki na pulsie, statusu prawdopodobnie nie da się już utrzymać. Nieszczelność systemu obiegu informacji niejawnych w RPA, zawiniona głównie przez NIA, na długi czas utrudni ojczyźnie Mandeli dostęp do sekretów innych państw.