Ostry lubi mieszać

Warszawski koncert w Stodole zgromadził tłumy. O.S.T.R. po raz kolejny udowodnił swoją klasę. I gdyby jego występy miały powtarzać się co tydzień, frekwencja by nie spadała. Nie znajdzie się zbyt wielu wykonawców na rodzimej scenie, którzy mogą pochwalić się podobnym szacunkiem i uwielbieniem fanów.

 

 

DSC_6675_800x533.jpgfot. Maciek Główka

Tradycyjnie już Ostremu towarzyszyli Dj Haem i Kochan, a także ŁDZ Orkiestra. Koncert został dobrze rozplanowany – od nowego materiału (m.in. „Przez stress”, „Spalić gniew”) przez popis umiejętności beatboxowych Zoraka, aż po stare kawałki (jak „ABC” czy „Kochana Polsko”). Pojawił się również numer z nadchodzącej płyty projektu POE: „Nie odejdę stąd” i – jak wiemy – to wielki sukces artysty, skoro publiczność zna cały tekst jeszcze przed premierą albumu!

Inni muzycy mogą co najwyżej pomarzyć o atmosferze, która towarzyszy koncertom Ostrego. Ten w genialny sposób nawiązuje kontakt z publicznością, przeplatając żarty poważniejszymi tematami. Jest bardzo bezpośredni i nie sposób go za to nie lubić.

Gruntowne wykształcenie muzyczne pomogło Ostremu wykorzystać w pełni własny talent. Artysta wie, jak bawić się dźwiękami, mieszać style. Jeśli chodzi o scenę hiphopową, jako jeden z niewielu potrafi wykorzystać na koncertach nie tylko umiejętności dj’a, ale również prawdziwe  instrumenty. Lubi sięgać po różne gatunki muzyki. Wcześniej był jazz, funk, soul, a teraz eksperymentuje przy masywniejszych, drum’n’bassowych brzmieniach, przy  których zakończył warszawski koncert.

Pożegnanie z publicznością trwało bardzo długo – O.S.T.R. nie mógł przecież zejść ze sceny bez ostatniego freestyle’u! Przekazał również Warszawie pozdrowienia od Abradaba i ku uciesze fanów poleciało kultowe „Miasto jest nasze’’.

Kolejny występ artysty odbędzie się 18 grudnia w Obiekcie Znalezionym. O.S.T.R wystąpi razem z Emade w ich kultowym projekcie POE, promując nowe wydawnictwo ,,Złodzieje zapalniczek’’.