Rupert Murdoch odchodzi z mediów?

Jeden z największych światowych magnatów medialnych ustąpił ze stanowisk dyrektorskich kilku spółek należących do News Corporation. Czy to tylko standardowe zabiegi przed zapowiedzianym podziałem firmy czy też pierwszy krok do wycofania się Murdocha z mediów?

Murdoch nie jest już dyrektorem News International Group, Times Newspaper Holdings i News Corp Investments w Wielkiej Brytanii oraz kilku spółek w Stanach Zjednoczonych (nie wiadomo dokładnie których). Brytyjskie spółki wydają takie tytuły jak „The Sun”,  „The Times” „The Sunday Times”. Łącznie Murdoch odszedł z 12-stu spółek.

Murdoch.JPGRupert Murdoch (źródło: Wikipedia)

 

Jak podaje News Corporation w oficjalnym oświadczeniu, są to rutynowe zabiegi przed planowanym podziałem firmy. Koncern ma się podzielić na część prasowo-wydawniczą oraz medialno-rozrywkową. Prezesem obu ma być Rupert Murdoch. Agencja Associated Press podaje jednak inne wyjaśnienie.

Zdaniem AP działania Murdocha mają na celu zdystansowanie się wobec własnych mediów skompromitowanych zeszłoroczną aferą podsłuchową. Tabloid „News of the World” wynajmował prywatnych detektywów i hackerów, którzy włamywali się do skrzynek wiadomości głosowych w telefonach, aby zdobywać informacje. Ich celem byli sławni ludzie jak Hugh Grant, Sienna Miller, Jude Law, Paul McCartney, były premier John Prescott oraz rodziny żołnierzy poległych na misjach zagranicznych i ofiar zamachów w metrze londyńskim w 2005 roku.

Najpiękniejsze Jarmarki Bożonarodzeniowe
Sezon na odwiedzanie Jarmarków Bożonarodzeniowych właśnie się rozpoczął. Gdzie najlepiej...
Eurowybory: „70 % polskiego prawa ma korzenie w Brukseli"
Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 25 maja. Wielu obywateli...
Czech nie taki wesoły
Reporterzy na ogół raczą nas smutnymi książkami. Spodziewałem się, że...
Teatralne a kuku
Przed premierą „Gier ekstremalnych” na foyer sceny Na Woli rozwieszono...
PSYjaciele, czyli warszawiacy zwierzakom

Z inicjatywą pomocy bezdomnym zwierzętom wyszła grupa PSYjaciele. Zachęca ona...