Początek roku w polskiej policji upłynął pod znakiem skandalu. Wydarzenia z nocy z 2 na 3 stycznia w jednostce Oddziału Prewencji Policji (OPP) w Piasecznie to przede wszystkim bolesne pytanie o bezpieczeństwo kobiet w służbach mundurowych i kulturę nadzoru nad podwładnymi.
Co się wydarzyło w koszarach
Scenariusz wydarzeń, który wynika z prokuratorskiego śledztwa, przypomina najgorszy koszmar. W koszarach w Piasecznie, gdzie młodzi policjanci odbywają adaptację zawodową, czyli swój pierwszy, kluczowy kontakt z realną służbą, doszło do spotkania towarzyskiego z udziałem kadry dowódczej. Według ustaleń, alkohol lał się strumieniami, co samo w sobie jest rażącym naruszeniem dyscypliny na terenie jednostki.
Głównym podejrzanym jest 41-letni komisarz Marcin J., doświadczony oficer i dowódca kompanii. Ofiarą – 22-letnia policjantka, która dopiero zaczynała swoją drogę w zawodzie. Marcin J. miał wykorzystać swoją pozycję i odurzenie alkoholem (wynik 1,5 promila rano po zdarzeniu sugeruje, że w nocy dawka była znacznie wyższa), by zwabić kobietę do pomieszczenia, zamknąć drzwi i dopuścić się gwałtu. Drastyczności sprawie dodaje fakt, że inni uczestnicy libacji mieli słyszeć krzyki, jednak drzwi pozostały zamknięte aż do momentu, gdy sprawca sam je otworzył, a ofiara zdołała uciec i powiadomić dyżurnego.
Co grozi sprawcy?
Marcin J. usłyszał zarzuty z art. 197 Kodeksu karnego, dotyczące zgwałcenia oraz wymuszenia innej czynności seksualnej.
Za te czyny grozi mu od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy w Piasecznie, na wniosek prokuratury, zastosował wobec niego tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Komendant Stołeczny Policji natychmiast zawiesił funkcjonariusza w czynnościach służbowych i wszczął procedurę wydalenia go ze służby.
Stanowiska stracili także zastępca dowódcy Oddziału Prewencji Policji w Warszawie oraz dowódca plutonu, który brał udział w spotkaniu alkoholowym. Powodem był nienależyty nadzór nad podwładnymi.
Ta traumatyczna sytuacja pokazuje nie tylko błąd jednostkowy, a dużą dziurę kwalifikacyjną w systemie. MSWiA musi mierzyć się teraz z dużym ciosem wizerunkowym przez podaną sytuację ale nie to jest najgorsze. Czy będą podjęte właściwe działania prewencyjne w tym zakresie?
Opinia publiczna oczekuje nie tylko surowego wyroku, ale i realnych zmian wewnątrz policji – takich, które sprawią, że mundur będzie kojarzył się z ochroną, a nie z poczuciem bezkarności sprawców.
