Badacze z George Mason University opublikowali w czasopiśmie „Public Health Reports” wyniki wielomiesięcznego projektu naukowego ukazujące wpływ mediów społecznościowych na zdrowie młodych dorosłych. Analiza danych zebranych w grupie kilkuset studentów wykazała, że wyższa częstotliwość korzystania z platform cyfrowych przekłada się na pogorszenie jakości snu po pół roku, co z kolei po kolejnych miesiącach prowadzi do gorszej oceny własnej kondycji zdrowotnej. Eksperci zaznaczają, że to właśnie zaburzenia nocnego wypoczynku stanowią kluczowe ogniwo łączące aktywność w sieci ze spadkiem ogólnego dobrostanu.
Praca naukowców naświetla fakt, że nawyki internetowe niosą za sobą odroczone konsekwencje, których młodzi ludzie często nie powiązują bezpośrednio z codziennym czasem ekranowym. Co ciekawe, same obserwacje ujawniły, że głównym czynnikiem zakłócającym zdrowy sen jest ogólny dobowy wymiar czasu spędzanego na portalach, a niekoniecznie samo sięganie po smartfon tuż przed zaśnięciem. Może to wynikać z dodatkowych zmiennych biologicznych i środowiskowych, w tym wpływu sztucznego światła ekranów na wydzielanie melatoniny.
W ocenie autorów publikacji, do których należą Akosua Mainoo oraz prof. Lawrence Cheskin, kluczem do poprawy sytuacji nie jest całkowita rezygnacja z wirtualnego świata, lecz budowanie większej świadomości i wprowadzanie zdrowych nawyków. Wyznaczanie stałych ram czasowych, tworzenie przestrzeni całkowicie wolnych od urządzeń elektronicznych oraz przeznaczanie większej ilości czasu na bezpośrednie relacje z rówieśnikami pomagają zmniejszyć negatywne skutki uboczne i skutecznie poprawiają regenerację organizmu.
