Destruktywna tożsamość

Człowiek trawiony przez ból istnienia, porzucający rodzinę i pragnący pozbyć się swojej tożsamości – a wszystko za sprawą ojca, któremu nie udało się zabić Hitlera. Najnowsza książka Mariana Pilota „Osobnik”, to filozoficzna powieść dla dorosłych, która prowokuje.

 

O przeszłości głównego bohatera  wiadomo niedużo. Jest synem wiecznie pijanego fryzjera – golibrody, który sprzedaje kolegom sprośne opowieści o swojej córce za kieliszek wódki. Pikantne. Pikantniejszy jest jednak fakt, że fryzjer golił brodę Adolfa Hitlera i nigdy nawet przez myśl mu nie przeszło, żeby go zabić. Polak-ojciec, cierpliwie golący brodę mordercy tylu Polaków – dla bohatera to zbyt duży ciężar moralny do udźwignięcia. Do tego matka, która wspiera i broni płaczliwego na starość ojca (rozpamiętującego epizod z Hitlerem) oraz siostra – bankierka, będąca starą panną z powodu zszarganej opinii. To wszystko sprawia, że Osobnik (bo tylko tak chce być postrzegany główny bohater) wstydzi się rodziny i pragnie ją wymazać ze swojego życia. Chce stać się kimś, bez imienia i bez tożsamości. Niezidentyfikowaną, szarą postacią. Zwykłym Osobnikiem, jakich wielu.

 

Cel jaki sobie stawia wiąże się nie tylko z zerwaniem kontaktu z domem rodzinnym, ale także w myśl zasady „tabula rasa” z pozbyciem się wszelkich dotychczasowych doświadczeń. Aby to osiągnąć porzuca karierę doktora nauk przyrodniczych, rezygnuje z małżeństwa i wyrzeka się własnego dziecka. Zniszczenie więzi rodzinnych nie powoduje jednak, że bohater  zapada się  w upragnioną  nicość. Traci jedynie poczucie czasu rzeczywistego i mówi o „zawiśnięciu w niedoczasie”. Osobnik zaczyna prowadzić życie będące na wpół jawą na wpół snem. Czynności takie jak wstawanie z łóżka i branie prysznica stają się dla niego wysiłkiem wymagającym ponadludzkiej siły. Coraz częściej towarzyszy mu utrata świadomości i zaburzony kontakt z rzeczywistością. Podczas konwersacji ze znajomymi jego myśli wybiegają poza ramy rozmowy i przywołują wyobrażenia przypominające obrazy marzeń sennych. Bohater tym samym ucieka w monologi wewnętrzne i traci poczucie realności.

 

Pilot_Osobnik_m.jpg

 

Portret wewnętrznych przeżyć bohatera został dodatkowo wzmocniony przez formę powieści. Brak tu ciągów zdarzeń przyczynowo-skutkowych oraz kompozycji linearnej. Fabuła w książce Pilota została bardzo mocno pofragmentaryzowana. Opowieści o przeszłości bohatera umieszczone są w formie luźnych opowiadań, porozrzucanych po całej książce. Narracja, pomimo tego, że jest pierwszoosobowa, nie pomaga skonkretyzować opisywanych zdarzeń, wręcz przeciwnie – tworzy chaos i wzmacnia nieuporządkowanie. Marian Pilot opisując dylematy głównego bohatera posługuje się strumieniem świadomości. Wykorzystuje styl, dzięki któremu tworzy jednoczesny zapis umysłowych przeżyć bohatera, jego doznań zmysłowych oraz skojarzeń,  jakie w danej chwili mu się nasuwają. Jednakże ogromna ilość gier słownych, neologizmów oraz zabawa figurami stylistycznymi u przeciwników lingwistycznego odbioru tekstu, będzie rodziła poczucie, że książka uskutecznia „przyrost formy nad treścią”.

 

Forma ma tu jednak za zadanie potęgować wrażenie odrealnienia jednostki.  Książka pokazuje do czego może prowadzić brak roli społecznej. Osobnik chcąc zatracić swoją tożsamość, kieruje się na drogę destrukcji. Jego życie zaczyna ograniczać się do podstawowych czynności fizjologicznych – spania, jedzenia i defekacji. Sen staje się drogą do utraty świadomości, jedzenie jest jedynie obrzydliwym bezrefleksyjnym pochłanianiem, miłość jest tylko aktem fizycznym, mającym zaspokoić pierwotne instynkty, a defekacja czymś co oczyszcza. W „Osobniku” oczyszcza biegunka i to jej apoteoza stanowi przedmiot ostatniego rozdziału.

 

Pilot_Osobnik_m (1).jpg„Osobnik”

Marian Pilot

Wydawnictwo Literackie

premiera: wrzesień 2013