EUUEEUUEEUUE

Premier Beata Szydło podpisała się pod Deklaracją Rzymską, w której zawarto ogólne wytyczne dotyczące kierunku rozwoju Unii Europejskiej. Okazji do tego dostarczyły obchody sześćdziesięciolecia podpisania Traktatów rzymskich, otwierających długą drogę do stworzenia skonsolidowanej Europy. Z tej okazji warto przypomnieć, jak wspólnota powstawała.

autor: Jakub Cziczner

Bank Światowy i MFW

Zmęczona wojną Europa, jak nigdy wcześniej potrzebowała wspólnego planu odbudowy. Gospodarki krajów europejskich — ale również azjatyckich — należało przestawić na tory odpowiednie czasom pokoju. Do odbudowy zniszczonej infrastruktury potrzebny był kapitał i przemyślana globalna polityka pieniężna. Dlatego w 1944 roku na konferencji w Bretton Woods powołano Międzynarodowy Bank Rozwoju i Odbudowy, tzw. Bank Światowy. Instytucja ta miała udzielać pomocy finansowej krajom zniszczonym przez II wojnę światową oraz krajom rozwijającym się. Treść porozumienia była omawiana przez przedstawicieli 44 państw, ostatecznie jednak 28 państw złożyło podpis pod dokumentem. Podpis, po ratyfikowaniu, zobowiązywał do wpłacenia określonej kwoty na rzecz instytucji w terminie do 60 dni po dacie złożenia podpisu. Obecnie organizacja zrzesza 189 państw członkowskich, a największy udział kapitałowy mają Stany Zjednoczone — 16%.

Na tej samej konferencji — w Bretton Woods — powołano również Międzynarodowy Fundusz Walutowy, którego głównymi zadaniami miały być: wspieranie międzynarodowej współpracy walutowej, zapewnienie stabilności finansowej, ułatwienie handlu międzynarodowego, promowanie wysokiego poziomu zatrudnienia czy zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Instytucja, która zatrudniała wielu specjalistów, miała także doradzać państwom członkowskim w trudnej sytuacji ekonomicznej oraz zapewniać pomoc techniczną i szkolenia pomocne w poprawie zarządzania gospodarką.

W ramach MFW stworzono fundusz, który miał stabilizować międzynarodowy system walutowy kredytami krótkoterminowymi udzielanymi państwom, mającym kłopoty ze zrównoważeniem bilansu płatniczego w handlu zagranicznym. Zarówno Międzynarodowy Fundusz Walutowy, jak i Bank Światowy powołano w ramach ONZ. Każda z organizacji stanowiła osobną, wyspecjalizowaną jednostkę.

Kolejnym ważnym bodźcem finansowym dla Starego Kontynentu było wprowadzenie Planu Odbudowy Europy, zaproponowanego przez Sekretarza Stanu Stanów Zjednoczonych — gen. George’a Marshalla. Był to element większej polityki zaproponowanej przez Harrego Trumana — ówczesnego prezydenta USA — tzw. doktryna powstrzymywania. Miała ona na celu ograniczenie wpływów radzieckich w Europie. Szczegóły ustalono na konferencji w Paryżu 12 lipca 1947 roku. Polski rząd, z Józefem Cyrankiewiczem na czele, zaproszenie przyjął z entuzjazmem, jednak dyrektywy płynące z Moskwy jasno dały premierowi do zrozumienia, że propozycję musi odrzucić. Łącznie Plan Marhalla opiewał na kwotę 13,5 mld dolarów, a największym beneficjentem została Wielka Brytania, otrzymując 3,7 mld dolarów.

Dalej i dalej

Te par excellence zręby doprowadziły do zmiany świadomości politycznej w Europie. Jeden z ojców Unii Europejskiej oraz wieloletni kanclerz RFN — Konrad Adenauer — dokonał przełomu, dając wyraźny sygnał, że historyczna niechęć i prywatne animozje muszą ustąpić wobec interesu europejskiego. Adenauer popularyzował pojednanie między Niemcami a Francją, co pare lat po wojnie wydawało się być koncepcją abstrakcyjną. Jednak jego starania przyniosły efekt w postaci Traktatu Elizejskiego podpisanego w roku 1963 przez prezydenta De Gaulle’a. Dokument ten położył kres trwającej niemal pół tysiąca lat rywalizacji.

Kilka lat wcześniej, w 1952 roku, powołano do życia Europejską Wspólnotę Węgla i Stali. Jej pomysłodawcą był Jean Monnet, zaś jej orędownikiem był francuski Minister Spraw Zagranicznych — Robert Schumann. Zadaniem instytucji miało być stworzenie tak ścisłej siatki powiązań w sektorze wydobywania surowców naturalnych, by uniemożliwić wybuch wojny z przyczyn ekonomicznych. Zacieśniona współpraca Francji i Niemiec zobligowała inne państwa do przystąpienia do wspólnoty — Belgię, Holandię, Luksemburg i Włochy. W ten sposób powstał pierwszy w Europie organizm ekonomiczny, cechujący się tak daleko posuniętą współzależnością.

Sukces powołania pierwszej wspólnoty gospodarczej zachęcił przedstawicieli państw Starego Kontynentu do próby zorganizowania Europejskiej Wspólnoty Obronnej. W 1952 roku w Paryżu, członkowie EWWiS podpisali traktat powołujący do życia EWO. Liczebność ponadpaństwowej armii ustalono na poziomie pół miliona żołnierzy. Czterdzieści jednakowo umundurowanych dywizji miało liczyć po 13 tys. jednostek każda. Rok później zdecydowano się na skonsolidowanie wspólnego rynku gospodarczego z powstającą instytucją obronną. Europejska Wspólnota Polityczna — tak nazwano koncepcję — nie została jednak nigdy ratyfikowana przez parlament francuski. Próba utworzenia dalej posuniętej integracji nie powiodła się.

25 marca 1957 roku przedstawiciele sześciu państw — Belgii, Francji, Holandii, Luksemburga, Niemiec oraz Włoch — podpisali traktat ustanawiający Europejską Wspólnotę Gospodarczą. EWG miała integrować poprzez handel. Wobec tego w ramach wspólnoty utworzono wspólny rynek oraz jednolitą politykę celną. Zaczęto również tworzyć wspólne doktryny w takich obszarach jak rolnictwo, handel czy transport.

Osiem lat później podpisano Traktat Brukselski, na mocy którego połączono organy wykonawcze trzech wspólnot (EWG, EWWiS oraz powstałą w 1958 roku Europejską Wspólnotę Energii Atomowej) w Jedną Komisję Wspólnot Europejskich i ustanowił Jedną Radę, zastępującą rady poszczególnych wspólnot.

Wielka Brytania

Dalsza chęć utworzenia wspólnej polityki obronnej przeniosła się również na inne obszary. W 1961 roku międzynarodowa komisja kierowana przez francuskiego dyplomatę — Christiana Foucheta — stworzyła koncepcję unii, która prowadziłaby wspólną politykę zagraniczną i obronną. Koncepcja jednak upadła, głównie przez niepewność wobec formy uczestnictwa Wielkiej Brytanii we wspólnocie.

W 1965 roku rolę czarnej owcy przejęła Francja, która zaprotestowała przeciwko propozycji Komisji, dotyczącej finansowania wspólnej polityki rolnej. Ten epizod znany jest jako „kryzys pustego krzesła”, bowiem Francja odmówiła udziału w posiedzeniach Rady. Warunkiem powrotu miało być przedyskutowanie roli Komisji oraz rozstrzygnięcie kwestii głosowania większościowego. Kryzys zakończył się w 1966 roku na mocy Kompromisu Luksemburskiego. W tym dokumencie państwa członkowskie Wspólnot zobowiązały się do podejmowania decyzji jednogłośnie, jeśli dotyczą one ważnych interesów krajów członkowskich.

Świeże powietrze

Na przestrzeni lat do wspólnoty dołączyły Wielka Brytania, Dania, Irlandia, Grecja, Portugalia oraz Hiszpania. W celu usprawnienia pracy, w 1974 roku zdecydowano się na utworzenie organu, składającego się z szefów rządów i głów państw — Rady Europejskiej. Posiedzenia miały się odbywać trzy razy do roku.

W 1979 państwa członkowskie — w wyborach bezpośrednich — wybrały swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Ten zaś, pięć lat później, przegłosował przyjęcie tzw. Planu Spinellego. Dokument zakładał ustanowienie Unii Europejskiej. Jednak wobec sprzeciwu parlamentów narodowych został odrzucony.

Wizja wspólnej, zinstytucjonalizowanej Europy powróciła już w 1986, kiedy państwa członkowskie podpisały Jednolity Akt Europejski. Dokument był odpowiedzią na trudności związane z wprowadzeniem rynku wewnętrznego. Jego głównym założeniem było zrealizowanie polityki jednolitego rynku do 31 grudnia 1992 roku. Dodatkowo umożliwił on częstsze stosowanie głosowania większością kwalifikowaną oraz zwiększył rolę Parlamentu Europejskiego. Rozszerzył również kompetencje wspólnotowe w kwestiach gospodarczych i walutowych.

Maastricht

W stutysięcznym holenderskim mieście Maastricht w 1992 roku podpisano jeden z ważniejszych dokumentów końca ubiegłego tysiąclecia. Traktat o Unii Europejskiej wszedł w życie rok później — po ratyfikowaniu go przez 12 państw. Opierał się na trzech filarach. Pierwszy z nich — wspólnota europejska — czyli wspólny rynek, unia walutowa oraz polityka strukturalna. Skonsolidowana polityka zagraniczna i polityka bezpieczeństwa stworzyły drugi filar. Trzeci zaś zbudowała współpraca policyjna i sądowa w sprawach karnych. Ta ostatnia komórka była odpowiedzialna również walkę z terroryzmem. Jednolity rynek zaczyna „pracować” 1 stycznia 1993 roku na podstawie czterech swobód: przepływ towarów, usług, osób i kapitału.

Dwa lata później przedstawiciele siedmiu krajów — Belgii, Hiszpanii, Luksemburga, Holandii, Niemiec i Portugalii — podpisali dokument, który zakładał możliwość swobodnego przemieszczanie się między siedmioma krajami wspólnoty. Sukcesywnie, na przestrzeni kilkunastu lat, porozumienie obejmowało coraz liczniejszą grupę krajów zintegrowanych. Układ z Schengen „otworzył” wewnętrzne granice. Obecnie, zmagające się z kwestią imigracyjną państwa europejskie, przywracają wyrywkowe kontrole. Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec — Thomas de Maiziere — w 2015 roku powiedział, że decyzja o czasowym przywróceniu kontroli na granicach jest „sygnałem pod adresem Europy”. Wtedy też podkreślił, że umowa dublińska, przewidująca rejestrację azylantów w pierwszym kraju UE, do którego wjechali, jest aktualna.

Przygotowanie Unii na przyjęcie krajów Europy Wschodniej

Traktat amsterdamski miał przygotować Unię Europejską na przyjęcie nowych krajów oraz „zbliżenie wspólnoty do państw członkowskich”. Jednak szczyt, który odbył się w stolicy Holandii, nie przyniósł kluczowych politycznie rozstrzygnięć  z wyjątkiem jednego, istotnego obecnie dla Polski — przewidziano sankcje dla kraju członkowskiego UE, który w widoczny sposób narusza zasady demokracji.

Spotkanie i potwierdzone na nim zmiany przyniosły jednak duże zmiany w polityce równościowej. Przedstawiciele krajów Unii przyjęli zapis mocujący kwestię walki z brakiem równouprawnienia między płciami. Tzw. gender mainstreaming, zgodnie z definicją Rady Europejskiej miał „(re)organizować, poprawiać, (…) procesy decyzyjne po to, aby umożliwić osobom obojga płci biorącym udział w życiu politycznym równoważne spojrzenie na kobiety i mężczyzn we wszystkich dziedzinach i na wszystkich płaszczyznach”.

Podpisany w Nicei traktat przyniósł więcej konkretnych rozstrzygnięć. Zderzył się on jednak z problemem ratyfikacji przez kraje członkowskie, przez co wszedł w życie dwa lata po podpisaniu — w 2003 roku. W pracach nad dokumentem pracował nie tylko sztab specjalistów pochodzących z państw członkowskich, lecz także delegaci krajów predysponujących do wstąpienia — w tym delegacja z Polski. W dokumencie zawarto m.in. liczbę miejsc w różnych organach Unii, jaka będzie przysługiwała krajom, które do wspólnoty wejdą.

Polska, po referendum w 2003 roku, w którym 77,45%  głosujących opowiedziało się za wstąpieniem do Unii Europejskiej, weszła w skład tejże rok później. Obecnie w Parlamencie Europejskim zasiada 51 polskich europosłów i jest to grupa stanowiąca piątą parlamentarną siłę narodową. Dodatkowo Ryszard Czarnecki i Bogusław Liberadzki pełnią aktualnie funkcje wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego, zaś jego przewodniczącym w latach 2009-2012 był Jerzy Buzek.

W Radzie Unii Europejskiej każdy członek ma jeden głos lub — w przypadku głosowania według zasady większości kwalifikowanej — krajowi przyznawana jest waga głosu, odpowiadająca zaludnieniu. Zatem Polska, w przypadku takiego rozstrzygnięcia, dysponuje 7,43% głosów. Przegłosowanie następuje wtedy, gdy „za” będzie 55% państw reprezentujących co najmniej 65% ludności UE. Jest to organ, którego posiedzenia odbywają się w dziesięciu różnych konfiguracjach, więc nie posiada on stałego składu — obecność jest rotacyjna. Wobec tego, jeśli odbywa się posiedzenie Rady dotyczące spraw finansowych i gospodarczych, udział w nim biorą ministrowie finansów państw UE. Jeśli obraduje Rada do spraw zagranicznych, wtedy udział w niej biorą ministrowie spraw zagranicznych. Rada Unii Europejskiej jest jednym z najważniejszych organów wspólnoty ze względu na to, że negocjuje i przyjmuje akty ustawodawcze UE, zawiera umowy międzynarodowe oraz uchwala unijny budżet.

Ustawa zasadnicza dla Europy

Konstytucja dla Europy, składająca się z czterech części, miała zebrać dotychczasowe akty prawne i traktaty w jedną, skonsolidowaną formułę. Ustawa zasadnicza w istotny sposób zmieniała sposób prowadzenia polityki zagranicznej. Dokument zakładał powołanie europejskiego ministra spraw zagranicznych w miejsce Wysokiego Przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa oraz przekształcenie Rady Unii Europejskiej w Radę Ministrów. Tym samym uchylono by traktat z Maastrich i Traktaty rzymskie oraz wszystkie akty je nowelizujące. Państwa członkowskie umowę podpisały w październiku 2004 roku, jednak ze względu na odrzucenie tej koncepcji w referendach krajowych, np. we Francji, konstytucja nigdy nie zaczęła obowiązywać.

Po referendalnej porażce propozycja wysunięta przez Nicolasa Sarkozy’ego wyłączenia z konstytucji najbardziej kontrowersyjnych zapisów stała się zarzewiem rozmów nad dokumentem, który tak jak ustawa zasadnicza miałby zreformować unię i uprościć skomplikowany wspólnotowy system aktów prawnych.

Traktat lizboński nadał Unii Europejskiej osobowość prawną oraz jednolitą strukturę. Dodatkowo wprowadził instytucję przewodniczącego Rady Europejskiej oraz nadał moc prawną Karcie Praw Podstawowych. Wyklucza ona możliwość zastosowania kary śmierci oraz, wybiegając w przyszłość, zabrania reprodukcyjnego klonowania istot ludzkich. Pojawił się też zapis dotyczący związków małżeńskich — dokument pozostawia tę kwestię w rękach legislatywy krajów członkowskich. Traktat lizboński zaczął obowiązywać 1 grudnia 2009 roku.

Ad Vocem

W tym tygodniu Wielka Brytania rozpoczęła proces wychodzenia ze struktur unijnych. Pokłosiem Brexit będzie dziura budżetowa, którą niełatwo będzie załatać — odchodzi jeden z największych płatników, tzw. „płatnik netto”. Mówi się, że unijni negocjatorzy będą chcieli od Wielkiej Brytanii gwarancji, że ci zapłacą za zobowiązania, których podjęli się przed referendum. Druga gospodarka zjednoczonej Europy ma wyłożyć 60 mld euro.

Ciężko jest też powiedzieć w jakim stylu Wielka Brytania wyjdzie z Unii. Dla przedstawicieli UE granice otwarte gospodarczo tożsame są z nieograniczoną emigracją wewnątrzunijną. Premier Theresa May, odnosząc się do tego credo zasugerowała, że jest w stanie opuścić strefę wolnego rynku, tylko po to, żeby kontrolować imigrację.

Wyrastające antyunijne demony mogą zebrać jeszcze większe żniwo po wyborach we Francji. Marine Le Pen — konserwatywna eurosceptyczka — po kompromitacji Francois Fillon’a, który został oskarżony o fikcyjne zatrudnianie członków rodziny za publiczne pieniądze, walczy o fotel prezydenta z socjalistą Emmanuelem Macronem. Ciężko porównywać doświadczenie obydwu kandydatów, bowiem liderka Frontu Narodowego przez dwie kadencje pełniła funkcję europosła, zaś Macron przez dwa lata był ministrem gospodarki, przemysłu i cyfryzacji. Le Pen obiecała swoim wyborcom przeprowadzenie referendum w sprawie wyjścia z Unii, zaś Macron powiedział, że „moim priorytetem po Brexicie będzie ochrona interesów obywateli Unii”. Sondaż przeprowadzony przez Elabe 29 marca wskazuje na prowadzenie kandydata socjalistów o 1,5%.

W Niemczech niezwykle zaciekle walczą koalicja CDU-CSU oraz SPD. Ostatnie dwa sondaże wskazują na remis. Niedawny powrót przewodniczącego Parlamentu Europejskiego — Martina Schultza — wyraźnie poprawił wyniki socjalistów. Jeśli ten by wygrał, sytuacja Polski mogłaby ulec zmianie, bowiem Schultz — w związku z polityką wewnętrzną prowadzoną przez PiS — jest zwolennikiem użycia mocniejszych środków wobec nadwiślańskiego kraju.

Angela Merkel, niemalże opoka unijnej polityki, fotel kanclerza zajmuje już od 12 lat. Liderka koalicji centroprawicowej powiedziała niedawno, że mimo Brexitu, Unia Europejska to nadal „historia sukcesu”. Pewne jest, że wobec przetasowania wśród członków będzie postulowała o jeszcze większą integrację między państwami wspólnoty. Angela Merkel, w przypadku objęcia funkcji kanclerza po raz czwarty, ma szansę wyrównać rekord swojego mentora — Helmuta Kohla — który kanclerzem był przez 16 lat. Partia eurosceptyczna, która ma największe poparcie na północy kraju, AfD,oscyluje w granicach 10%.

Adam Pawluć

źródło zdjęcia wyróżniającego: WorldAtlas

Dodaj komentarz